COŚ DLA SIEBIE

Taaak, wiem, ostatnio ciągle szyję coś dla siebie.  Najpierw przygarnęłam lnianą big szarą, później uszyłam sobie nerkę, a teraz znowu. Chyba nadrabiam za czasy kiedy bez butów chodziłam i mało co szyłam dla swojej osoby osobistej. A może po prostu szyję teraz dużo więcej niż kiedyś i dla siebie mam więcej pomysłów. Taka torba, którą dzisiaj zmajstrowałam, chodziła za mną już od jakiegoś czasu.  Zawsze denerwowało mnie to, że gdy idziemy z dziećmi w gości, mój torbiszon dosłownie pęka w szwach. Co ja tam upycham? Łatwiej spytać, czego nie upycham. Wszystko było wrzucane luzem. Butelki i pieluchy obijały się z moim telefonem czy kluczami. Samochodziki z błyszczykiem a chusteczki do nosa zawsze były zwinięte w ciuchy na zmianę. Zbliżające się święta to był najlepszy pretekst, żeby zrobić z całym tym bajzlem porządek. Dodatkowo w moim domu stanęła nowa maszyna i aż mnie skręcało, żeby ją w końcu porządnie przetestować. Powstał więc projekt torby na rzeczy dzieciaków. Wszystko tam sobie będę ładnie układać i w końcu przestanę nurkować głową w poszukiwaniu skarpetki na zmianę.

Zanim do rzeczy, najpierw machina, piękna, dostojna, moja własna, nowa, czyściutka i pięknie szyjąca – JUKI DDL-8700H

 

IMG_3103

 

Przy szyciu torby radziła sobie znakomicie. I najgrubsze miejsca torby i cieńszą podszewkę przeszyła równie idealnie

 

IMG_3077 IMG_3078 IMG_3079

 

I dokładnie o to mi chodziła. O maszynę, która jest do szycia ciężkiego, ale cienkie materiały też uszyje.

No dobra, nie będę już się nad nią tak rozpływać tylko pokazuję torbę:

 

IMG_3099 IMG_3096 IMG_3094 IMG_3087

 

Jeszcze tylko spójrzcie na te szwy – cuuuudne:)))

 

IMG_3091

 

Wesołych Świąt!!! :)))


2 odpowiedzi na COŚ DLA SIEBIE

  1. piękna i praktyczna! świetne połączenie

  2. Dziękuję 😉 właśnie mam nadzieję, że się praktyczna okaże 🙂