• Archiwa Tagów rojkowa
  • SZTUKA WYBORU

    Wysłany dnia: przez rojkowa Komentarz

    Pół roku minęło, a ja wciąż, niezmiennie, bardzo się cieszę, że moje produkty tam są. Ostatnio dostawę zawiozłam z aparatem na szyi, więc zapraszam na wycieczkę po miejscu, do którego uwielbiam przyjeżdżać.

    Sztuka Wyboru, Słowackiego 19, Gdańsk – zapraszam 🙂


  • WRESZCIE W PLENERZE

    Niedziela.

    Niedziela nie musi być leniwa. Można zabrać na przykład torby, przejechać 30 kilometrów i już być w pięknym plenerze. Wszystkie produkty ze zdjęć są mojego autorstwa i, na chwilę obecną, są dostępne na Dawandzie. Zdjęcia robił brat Paweł. Pozowaliśmy my – Rojki 🙂

    Nie ma co się bardziej rozpisywać, zapraszam gorąco do oglądania 🙂

    imgp6239 imgp6258 imgp6260 imgp6269 imgp6273 imgp6275 imgp6279 imgp6285 imgp6300 imgp6302 imgp6308 imgp6313 imgp6314 imgp6319 imgp6323 imgp6327 too


  • WIOSNA/LATO W STYLU BOHO :)

    Wysłany dnia: przez rojkowa Komentarz

    IMGP4480

    Styl boho i styl minimalistyczny to zdecydowanie moje dwa ulubione. Kiedyś dodawałam frędzle prawie do każdej, szytej przeze mnie torby. Teraz jest trochę bardziej przejrzyście. Czarny, skórzany minimalizm uspokaja swoją prostotą, ale przecież kobiety zmienne są i nie zawsze chcą się czuć dostojnie i elegancko. Czasami … no właśnie! Czasami chcemy być szalone, beztroskie, chcemy biec przez życie, zawiewając frędzlami na wietrze. Tak kojarzy mi się ciepła wiosna i piękne lato.

    IMGP4437 IMGP4438 IMGP4441

     

    Torba – cała z grubego zamszu z czerwonym akcentem przy frędzlu.

    IMGP4444 IMGP4452

     

    Torebka zamszowo – skórzana

    IMGP4471 IMGP4460

     

    A na koniec torebka skórzana

    IMGP4473 IMGP4475

     

    Tak się zafrędzlowałam!

    A teraz biegnę korzystać z pogody bo nas ostatnio w Gdańsku mocno rozpieszcza 🙂

    Pa, Asia


  • JAK USZYĆ TORBĘ-WOREK – ŁATWO, MIŁO I SZYBKO :)

    IMGP4364

     

    Zanim zasiądziecie do maszyn, pełni zapału i chęci uszycia sobie torby oryginalniejszej niż te wszystkie „China in made”, wybierzcie się do szafy lub do jednego z popularnych naszych lumpeksów-szmateksów, i zdobądźcie kurtkę, kurtki i tym podobne. Najlepiej ze skóry, ewentualnie dżinsu, po prostu z czegoś grubszego (stare spodnie też mogą być). Teraz nożyczki do ręki i tniemy na kawałki – duże, małe, jak kto woli. Z takim arsenałem ścinek możemy brać się do roboty 😀

    IMGP4318

     

    Wedle wyobraźnie, zszywamy kawałki tak, by powstały dwa prostokąty ( u mnie było 38 cm – wysokość torby na 48 cm – szerokość)

    IMGP4329

     

    Sznurek zaplotłam w warkocz, bo był dość cienki, i obszyłam go takimi tunelami, które widać na zdjęciu, i które będą później przyszyte do góry torby.

    DSC_1515 DSC_1517

     

    Teraz te tuneliki przyszywamy do górnych brzegów torby:

    DSC_1521

     

    Podszewka – wycinamy dwa prostokąty, takie jak te ze skóry, ale dłuższe o ok 10-15 cm, żeby starczyło też na dno torby. Przyszywamy podszewkę do torby jak na foto:

    DSC_1522

     

    Z drugą częścią robimy to samo. Przykładamy obie części prawymi stronami do środka i zszywamy na caaałej długości 🙂

    IMGP4334

     

    Zostało jeszcze dno. Ja je sobie usztywniłam bardzo grubym skajem. Po usztywnieniu trzeba je przyszyć do torby:

    DSC_1526 DSC_1528

     

    Zszywamy dno podszewki:

    DSC_1533

     

    I oczywiście obszywamy górę torby 🙂

    DSC_1535

     

    A dla chętnych – można sznurek w miejscu, gdzie będzie opierał się o ramię, obszyć też skórą, żeby się nie wbijał:

    DSC_1541

     

    Właściwie torba gotowa, ale zanim prezentacja, to najpierw kilka uwag technicznych. Po pierwsze można sobie zamontować zapięcie magnetyczne. Ja tego nie zrobiłam, bo po prostu zapomniałam. Przygotowałam, zdjęcie pstryknęłam i tak leży do tej pory. No ale lenistwo jakieś mi podpowiada, że w sumie bez zapięcia torba też jest fajna 😀

    Po drugie już od dawna chciałam Wam zrobić tutorial na jakąś torbę, ale fakt, że praktycznie same torby mam w swojej ofercie, trochę mnie powstrzymywał. No bo przecież nie można pokazywać ludziom jak zrobić coś, co samemu się sprzedaje. Pokazuję więc Wam torbę, jakich nie sprzedaję. Nawet sposób szycia jest tu zupełnie inny, więc sumienie uspokoiłam i mogę się z Wami z radością podzielić 😀

    Torba w całej okazałości:

    IMGP4343 IMGP4349 IMGP4351 IMGP4354

     

    I idealnie pasuje mi do mojego aktualnego look-of-the-spring-day (tak to się mówi? 😉 )

    IMGP4362

    Udanej majówki!!!

    Asia 😀


  • PLECIONKI

    IMGP4208

    Czasami wystarczy naprawdę niewiele, żeby nadać zupełnie inny charakter torbie, kosmetyczce czy nerce. Czasami wystarczy na przykład plecionka, wcale nie taka trudna do wykonania, i już wychodzi coś, co zwraca uwagę. Coś, co zdobi i mi osobiście bardzo się podoba.

    Ostatnio trochę plecionek powstało.

    Na torebce:

    IMGP4211 IMGP4213

    Na kosmetyczkach:

    IMGP4223 IMGP4219

    I na nerce:

    IMGP4251 IMGP4252

    Miłego dnia! 🙂


  • WIOSNA KLASYCZNA

    Już przebieram nogami, by Was zaprosić na NOWE, ale najpierw muszę kilka słów napisać o tym, co się zadziało w mojej pracowni. Dość długo walczyłam z dziwnym wypaleniem. Może to było związane z szyciem skaju, może z fasonami, które się w kółko powtarzały. Jedno było pewne – nie zamierzałam porzucić szycia, ale szukałam rozwiązania. Pewnego dnia przyszło samo, gdy wzięłam do ręki skrawek tej skóry. Już nie miałam żadnych wątpliwości, bo w myślach widziałam te torby – klasyczne, minimalistyczne, ponadczasowe, eleganckie i kobiece. Takie, jak uwielbiam.

     

    111

     

     

    6666

     

    777

     

     

    3

     

    4

     

    5

     

     


  • COŚ DLA SIEBIE

    Taaak, wiem, ostatnio ciągle szyję coś dla siebie.  Najpierw przygarnęłam lnianą big szarą, później uszyłam sobie nerkę, a teraz znowu. Chyba nadrabiam za czasy kiedy bez butów chodziłam i mało co szyłam dla swojej osoby osobistej. A może po prostu szyję teraz dużo więcej niż kiedyś i dla siebie mam więcej pomysłów. Taka torba, którą dzisiaj zmajstrowałam, chodziła za mną już od jakiegoś czasu.  Zawsze denerwowało mnie to, że gdy idziemy z dziećmi w gości, mój torbiszon dosłownie pęka w szwach. Co ja tam upycham? Łatwiej spytać, czego nie upycham. Wszystko było wrzucane luzem. Butelki i pieluchy obijały się z moim telefonem czy kluczami. Samochodziki z błyszczykiem a chusteczki do nosa zawsze były zwinięte w ciuchy na zmianę. Zbliżające się święta to był najlepszy pretekst, żeby zrobić z całym tym bajzlem porządek. Dodatkowo w moim domu stanęła nowa maszyna i aż mnie skręcało, żeby ją w końcu porządnie przetestować. Powstał więc projekt torby na rzeczy dzieciaków. Wszystko tam sobie będę ładnie układać i w końcu przestanę nurkować głową w poszukiwaniu skarpetki na zmianę.

    Zanim do rzeczy, najpierw machina, piękna, dostojna, moja własna, nowa, czyściutka i pięknie szyjąca – JUKI DDL-8700H

     

    IMG_3103

     

    Przy szyciu torby radziła sobie znakomicie. I najgrubsze miejsca torby i cieńszą podszewkę przeszyła równie idealnie

     

    IMG_3077 IMG_3078 IMG_3079

     

    I dokładnie o to mi chodziła. O maszynę, która jest do szycia ciężkiego, ale cienkie materiały też uszyje.

    No dobra, nie będę już się nad nią tak rozpływać tylko pokazuję torbę:

     

    IMG_3099 IMG_3096 IMG_3094 IMG_3087

     

    Jeszcze tylko spójrzcie na te szwy – cuuuudne:)))

     

    IMG_3091

     

    Wesołych Świąt!!! :)))


  • FESTIWAL KOLORÓW

    Wysłany dnia: przez rojkowa 2 Komentarze

    Wpasowałam się idealnie w te targi z moimi torbami. Dokładnie kolorem się wpasowałam, jego różnorodnością. Już na żywo zwróciłam uwagę na to, że jest tam bardzo kolorowo, ale na zdjęciach widać to jeszcze lepiej.

    To najpierw może parę zdań o tym, co Rojkowa na tych targach porabiała, a potem zasypię Was zdjęciami. Przygotowań PRZED oczywiście było mnóstwo. Prócz szycia toreb były również ulotki, metki, papierowe torebki, wieszaki, haki. Ogarnęłam temat  z całą swoją rodziną.  Gdy już się z tym moim kramem rozłożyłam, usiadłam i chłonęłam. Klimat był ciekawy. Wszędzie dredy, etniczne bębnienie, trochę mi to przypominało  flower-power z czasów licealnych. Miałam przyjemność poznać osobiście paru artystów, których znałam jedynie z ich działalności. Moje stoisko ustawiłam obok Anety z Torebeczkowa i przegadałam z nią pół dnia, bo okazała się osobą przesympatyczną. Cenne doświadczenie, przemili ludzie, przydatne rady i nowe pomysły – taki efekt. I mimo, że Sztukato zaszyło się w postoczniowych budynkach, z dala od miejskiego zgiełku, to jednak ludzie dopisali i stoisko mi znacznie uszczuplili.

    Sama też sobie coś sprawiłam, tylko dwie rzeczy, choć chciałam więcej, ale nie było czasu na dokładniejsze oglądanie. W efekcie moich zakupów mam nowe etui na telefon (torebeczkowo) i nową saszetkę  (Panato). Żałuję tylko dwóch rzeczy – nie poszłam na warsztaty z sitodruku i nie kupiłam sobie  kartki  z reprodukcją ilustracji Agnieszki Zblewskiej, a bardzo mi się podobały. Mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja.

    Pora na wysyp kolorowych zdjęć 🙂

    Moje zakupy: IMG_2669 Ja w fazie przygotowań: IMGP1573 IMGP1603 IMGP1612   I kolorowa twórczość innych artystów: IMGP1620 IMGP1700 IMGP1702 IMGP1703 IMGP1708 IMGP1709 IMGP1711 IMGP1714 IMGP1717 IMGP1721 IMGP1724 IMGP1743 IMGP1749 IMGP1691 A na dokładkę stoczniowe klimaty: IMGP1664IMGP1584 IMGP1592   I tym stoczniowym akcentem Was żegnam i pozdrawiam 🙂